Wielu z nas w pewnym momencie swojego życia, zastanawia się nad wykupem polisy. Chociaż zasady działania ubezpieczenia na życie powinny być przejrzyste i zrozumiałe dla każdego, część osób wciąż nie jest przekonanych czy ten rodzaj zabezpieczenia jest dla nich odpowiedni. Zanim spotkamy się z agentem, wyjaśnijmy podstawowe zasady działania oferty, którą nam proponuje.

Kiedy potrzebujemy polisy na życie?



Polisy na życie dość często mylone są z ubezpieczeniami od nieszczęśliwych wypadków. W tym drugi scenariuszu ubezpieczamy się na wypadek losowego zdarzenia — często dokładnie określonego w umowie, które utrudni lub uniemożliwi nam dalsze wykonywanie pracy i co za tym idzie — osiąganie dochodów. 
Polisa na życie jest raczej rodzajem troski o bliskich, którzy w czasie naszego życia, są w pewnym — często znacznym, stopniu, uzależnieni od nas finansowo. Wyjaśnijmy to na prostym przykładzie. 

Wyobraźmy sobie rodzinę, którą tworzą — para małżonków i dwójka dzieci, którym do pełnoletności brakuje więcej niż 6-10 lat. Oboje rodziców pracuje, osiągając razem dochód w wysokości 6000 zł netto miesięcznie. Rodzina jest w stanie zaspokoić swoje doraźne potrzeby, jednak jej standard życia nie należy do przesadnie wysokich. Mimo to, małżonkowie kilka lat temu uznali, że rozsądnym będzie wykupić polisę na życie, a umowa została zawarta na męża, z racji wykonywanego przez niego, niebezpiecznego zawodu. Pewnego dnia, w wyniku nieszczęśliwego wypadku, ubezpieczony mąż traci życie, a zakład ubezpieczeniowy zmuszony jest do wypłaty rodzinie określonej w umowie kwoty. Na potrzeby przykładu przyjmijmy, iż jest to czterokrotność rocznej pensji, którą zmarły mąż przynosił do domu.

W tym przypadku, mimo ogromnej straty, jaką poniosła małżonka, pieniądze z polisy ubezpieczeniowej pozwolą jej utrzymać przez najbliższy czas siebie i dzieci. Jest to szczególnie ważne, ponieważ będzie ona zmuszona załatwić sprawy związane z pochówkiem, dojść do stabilności psychicznej i w pełni sił wrócić do życia zawodowego. Mało tego, być może zajdzie potrzeba podniesienia kwalifikacji lub znalezienia lepiej płatnej pracy, która pozwoli kobiecie w pojedynkę utrzymać dotychczasowe standardy życia. Na to wszystko potrzeba czasu. 
Łatwo wyobrazić sobie, w jak trudnej sytuacji znalazłaby się rodzina zmarłego, gdyby nie pieniądze z ubezpieczalni. 
Zadajmy sobie zatem pytanie — czy warto wykupić polisę na życie
Jeśli mamy na utrzymaniu rodzinę, która po naszej śmierci może nie dać sobie rady finansowo, a do tego nie zgromadziliśmy za życia większego majątku, który mogłaby ona odziedziczyć, polisa ubezpieczeniowa z pewnością jest opcją, którą warto rozważyć. Wciąż jednak należy liczyć się z tym, że umowa może zawierać pewne niekorzystne dla nas zapisy. 

Wyłączenia odpowiedzialności i zbyt długie umowy, czyli na co warto uważać.



Spotykając się z agentem ubezpieczeniowym, powinniśmy zwrócić uwagę na tzw. wyłączenia odpowiedzialności. Określają one szczególne okoliczności, w przypadku których ubezpieczyciel będzie zwolniony z obowiązku wypłacenia odszkodowania rodzinie. Jest to więc jedna z najważniejszych kwestii i omówienie jej z agentem to absolutny priorytet. Przykładem takiego zapisu jest na przykład brak odpowiedzialności ubezpieczyciela w przypadku samobójstwa osoby opłacającej składki, popełnionego przed upływem dwóch lat od chwili zawarcia umowy. 

Kolejną, wyjątkowo ważną kwestią, jest długość umowy, którą zawieramy. Bardzo wiele osób wykupuje ubezpieczenia obowiązujące jak najdłużej, mimo iż nie jest to konieczne. Przed zawarciem umowy, powinniśmy przemyśleć swoją sytuację i określić jak długo nasi bliscy będą potrzebować pomocy w razie naszej śmierci. Jeśli nasze dzieci są niemalże dorosłe, a małżonek jest zdolny, by poradzić sobie bez naszej pomocy, podpisywanie długiej umowy nie ma większego sensu. Zwłaszcza że każdy kolejny rok obowiązywania umowy, podnosi kwotę składki, którą musimy opłacać.